Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
"Wyobraź sobie, że startujesz w teleturnieju. Zostają postawione Ci pytania, które dotyczą Twojego faceta, a więc osobie, którą uważasz za przenajlepsiejszą osobę na świecie. 
"Czy nadal mu się podobasz?" Ha, no i tu zaczynają się schody. No, bo przecież paradujesz w seksownej bieliźnie od rana do wieczora, robisz pyszne obiadki i zawsze masz ogolone nogi. Wizyta u kosmetyczki przynajmniej raz w miesiącu, codziennie wymalowana, pachnąca i ładnie ubrana. Więc dlaczego, do cholery, on z coraz większą fascynacją w oczach patrzy się na jakąś Grażynę z callcenter? 
Twoja głowa zaczyna robić się jak bańka, a w tej bańce wiele niedopowiedzeń. No, bo może i ostatnio się bzykaliście i było spoko, doszłaś, on też, ale był jakiś nieobecny. Sapał i dyszał niby tak samo, ale gdyby nie Twoje jęki i wasz pies obok pewnie powiedziałby do Ciebie imieniem koleżanki z wydziału zarządzania. 
Może i ostatnio odjebałaś się jak przyczepa na dożynki, ale on wolał jechać z kumplami na mecz, a Ty wypiłaś cale wino sama i znów oglądałaś po raz enty "Pamiętnik Bridget Jones". Wcale nie zauważył tych chusteczek koło kanapy. 
"Czy chętnie przystajesz na jego propozycje łóżkowe?" A jakże! Cztery razy dziennie, o każdej porze, gdzie chce i w jakiej pozycji chce. Zawsze przygotowana, spełniająca zachcianki. No, przecież chłop, który je dobrze w domu, nie jada na mieście nie? Mimo tego, że stringi wpijają Ci się w dupsko, a stanik wżyna w cycki, to i tak zrobisz dla niego wszystko, żeby go zadowolić. 
A kiedy ostatnio on zrobił Ci przyjemność? Zrobił kąpiel, masaż i zajebistą kolację, składająca się chociaż z kanapek z żółtym serem? Kiedy usiadł na przeciwko Ciebie i powiedział "Dalej skarbie, ponarzekaj na tę Kryśkę z roboty, wiem, że Cię wkurwia"? 
"Co zrobiłaś żeby w waszym związku dobrze się ukladało?" TY? No chyba już wszystko. Zdałaś prawko, a więc możesz odbierać go najebanego z wyjść z kumplami, po których zawsze całą zawartość jego żołądka spuszczasz w toalecie, gdy on śpi zapominając o Bożym świecie. Codziennie wymyślasz inny obiad, coś czego nie jadł ale pocisz się jak świnia i klniesz pod nosem, żeby mu zasmakowało i chociaż raz powiedział, że czegoś nie spierdoliłaś. 
Nauczyłaś się już chyba wszystkich pozycji z jego ukrywanych pornosów, no tak, myślał, że nie umiesz otworzyć historii przeglądarki w waszym laptopie. Wysłuchujesz jego narzekań na Ryśka z logistyki, bo znów coś zjebał, a Twój biedny rycerz na białym koniu musiał to naprawiać. Robisz kawki, nazywasz misiaczkiem, a rura od  barku w kuchni stała się miejscem Twoich erotycznych tańców, które były specjalnie dla niego. 
I nagle pojawia się pytanie, na które nie potrafisz odpowiedzieć tak jak na poprzednie. Pytanie, które rujnuje Ci całe swoje chore wyobrażenie o tym związku.  "Jesteś szczęśliwa?"  Próbujesz się tłumaczyć, wyszukiwać wspomnień, które w sumie czynią Cię szczęśliwą, ale tylko przez chwilę. Stare zdjęcie w telefonie - ooo, zobacz, tu byliśmy razem na Bali, wtedy kupił mi bukiet róż. No, pięć lat temu. 
I wtedy zdajesz sobie sprawę, że człowiek, którego kochasz, za którego oddalabyś życie traktuje Cię jak maszynę. Posprząta, ugotuje, da dupy. Przy znajomych wypadnie dobrze, przy rodzinie będzie idealna. A w łóżku odwróci się plecami, bo w sumie nawet nie wie jak minął Ci dzień i o co mógłby zapytać. 
Powiedz sobie stop. Jest granica. Są pewne sytuacje w życiu, w których powinnaś powiedziecć sobie "to JA mam być szczęśliwa". Nie uszczęśliwiać wszystkich na siłę, nie starać się być najlepsza. Ty masz taka być. Dla niego masz być kurwa cudowna pod każdym względem. I nie dlatego, że on tego chce. Dlatego, że tak jest. 
Razem musicie tworzyć jedność, macie być najlepszymi przyjaciółmi, którzy zawsze się wspierają. Nie staraj się nadrabiać miłości w związku za was dwóch. Po jakimś czasie będziesz już zmęczona i odpuścisz. Pytanie tylko - czy on wtedy o was zawalczy? 
— Sama bądź szczęśliwa
Reposted frommysoul mysoul viahermisfortune hermisfortune

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl